MOSZNA

MOSZNA

- pałac

 

1. Informacje ogólne

2. Historia

3. Legendy

4. Architektura pałacu

5. Wnętrza pałacu

6. Otoczenie

7. Ciekawostki

8. Opinia

9. Bibliografia

10. Mapa

 

1. Informacje ogólne

Moszna – wieś w województwie opolskim, powiecie krapkowickim, w gminie Strzeleczki. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej do parafii Łącznik w XIV wieku.

ADRES ZAMKU:

Zamkowa 1

47-370 Zielina

 

2. Historia

W roku 1679 właścicielami Mosznej była rodzina von Skall. W 1723 roku po śmierci właścicielki Urszuli Marii von Skall, wieś przeszła w ręce jej kuzyna nadmarszałka dworu Fryderyka Wielkiego - Georga Wilhelma von Reisewitz. Z tego okresu pochodzi pałac - środkowa część dzisiejszego zamku. W roku 1771 rodzina von Reisewitz straciła Moszną, a majątek został zakupiony na licytacji przez Heinricha Leopolda von Seherr-Thossa - którego rodzina posiadała również na własność zamek i dobra w niedalekiej Dobrej. W 1853 roku Karl Gotthard Seherr-Thoss sprzedał Mosznę Heinrichowi von Erdmannsdorfowi, który zbył ją w 1866 roku Hubertowi von Tiele-Winckler z Miechowic.Jego syn Franz Hubert był pomysłodawcą i budowniczym zamku, wzniesionego po tym, jak w 1896 roku częściowo spłonął barokowy pałac.

Dziadek Franza Huberta, Franz Winckler zaczął pracę jako 16-letni górnik w kopalni srebra „Fryderyk” w Tarnowskich Górach. W Miechowicach Franz Winkler pojawił się w roku 1830, prowadząc księgowość swojego pana-pracodawcy Aresina, właściciela wielu kopalni galmanu i hut cynku. Po śmierci żony i właściciela kopalni ożenił się z bogatą wdową po nim - Marią Aresin. W 1840 roku król pruski nadał mu tytuł szlachecki. Dziedziczką fortuny była jego córka Valeska, która w 1854 roku wyszła za mąż za Huberta von Tiele i to on zakupił w 1866 roku Moszną. Po małżeństwie używali połączonego nazwiska - Tiele-Winckler. Hubert zmarł w 1893 r., a majątek po nim przypadł, zgodnie z zasadą majoratu, najstarszemu synowi - był nim wspomniany Franz-Hubert. W 1895 wszedł w szeregi arystokracji dzięki tytułowi hrabiowskiemu, nadanemu mu przez cesarza Wilhelma.

Wiadomo, że kiedy barokowy pałac – stanowiący dziś część środkową – niemal doszczętnie spłonął w 1896 roku, Tiele – Wincklerowie od razu podjęli jego odbudowę, pieczołowicie przywracając pierwotne kształty. Gdy tylko owa część środkowa wróciła do życia, kazali odbudować do niej część wschodnią, najbardziej okazałą, zaprojektowaną dla odmiany w stylu neogotyckim. Była gotowa już na przełomie stuleci. Po krótkiej przerwie, w latach 1912-14, właściciele dodali jeszcze – tym razem neorenesansowe – skrzydło zachodnie. Owe trzy części, stylistycznie tak różne, złożyły się na jedną, zaiste zadziwiającą całość.

Tiele – Wincklerowie byli ze swego dzieła niezmiernie dumni, toteż ukończenie budowy pałacu i obchodzono nadzwyczaj uroczyście i hucznie. Chociaż świat stał wówczas u progu I wojny światowej, w Mosznej zorganizowano wspaniały bal połączony z wielkim polowaniem. Na obchody zjechała elita towarzyska nie tylko ze Śląska, lecz z całych Niemiec, a chęć i czas na zaszczycenie uroczystości swym udziałem znalazł nawet cesarz Wilhelm II.

Syn Franza Huberta, Claus-Peter w okresie międzywojennym przehulał część fortunyprzodków. Umierając bezdzietny, usynowił swojego kuzyna, którego syn miał dziedziczyć majątek i tytuł hrabiowski. Jego rodzina mieszkała do końca wojny w Zamku Moszna, uchodząc do Niemiec przed nadchodzącą armią czerwoną.

Po wojnie losy Zamku układały się różnie - od 1972 do 2013 roku służył za budynek szpitala.

 

3. Legendy

  • Jak głosi legenda, Moszna w średniowieczu należała do Zakonu Templariuszy, którzy wybudowali w niej zamek; a podziemny tunel łączył Moszną z zamkiem w Chrzelicach (niem. Schelitz), który podobno należał do tego zakonu; - w 1911 r. cesarz Wilhelm II odwiedził posiadłość Wincklerów. Rok później uczestniczył w wielkim polowaniu w Mosznej, podczas którego ustrzelono 2 839 sztuk zwierzyny. Królem polowania został oczywiście sam cesarz. Podobno pewnego wieczora stanął w oknie swego apartamentu i zapytał hrabiego Franza Huberta: – Jak ci się udało tak szybko zbudować taki pałac? – Panie, pomógł mi szatan – odpowiedział hrabia i koło zamkowej kaplicy kazał postawić figurę diabła. Do dziś w oranżerii stoi wypchany muflon, który pamięta czasy wielkich polowań;
  • według legendy snującą się po komnatach zamku w Mosznej białą damą jest nieszczęśliwie zakochana w hrabim guwernantka, która z miłości odebrała sobie życie i co noc wędruje w kierunku byłej sypialni hrabiego, w której obecnie mieści się jeden z hotelowych apartamentów;
  • opowieści z Mosznej pełne są duchów i mrożących krew w żyłach wydarzeń. Jedna z nich jest związana z angielską guwernantką, która prosiła, by po śmierci mogła spocząć na wyspie, w ojczystym kraju. Tymczasem Wincklerowie pochowali ją na wyspie, ale w pałacowym parku. Od tamtej pory straszy;
  • tak samo dużo problemów dostarcza duch służącej-samobójczyni. Legenda mówi, że antenat właścicieli pasjami uwodził służące. Jedna z nich zaszła w ciążę, a gdy arystokrata odmówił uznania dziecka, z rozpaczy powiesiła się w parku. Nie wiadomo, ile prawdy jest w legendzie. Winckler, o którym mowa, podobno nie mógł mieć dzieci.

 

4. Architektura pałacu

Pierwotna budowla to piętrowy pałacyk wybudowany na planie prostokąta, posiadający wysunięte ryzality, w których umieszczono reprezentacyjne wejścia od strony głównego podjazdu oraz od ogrodu. Nie posiadał bocznych skrzydeł. Zapewne powstał w miejscu jakiegoś wcześniejszego założenia, o którym nic nie wiadomo. Oś środkowa pałacu została zaakcentowana wznoszącą się nad frontonem ryzalitu gloriettą, przykrytą barokowym hełmem. Prawdopodobnie taki kształt nadali mu poprzedni właściciele, czyli rodzina von Reisewitz, a później von Seherr-Toss. Była to duża budowla o wyraźnych cechach barokowych. Podjazd do drzwi ryzalitu ogrodowego łączył się poprzez ogrodowy salon z aleją lipową (lipy mają ponad 200 lat, a dęby ponad 300). Podobno od 1867 r. użytkowały go siostry zakonne, które w swojej kronice wykonały kilka jego rysunków. Inni piszą, że mieszkał w nim Franz, który dokonał jego przebudowy.

W nocy z 2 na 3 VI 1896 r.[7] wielki pożar strawił pałac. To stało się impulsem do jego całkowitej przebudowy. Inicjatorem prac był Franz Hubert, który zamierzał przenieść główną siedzibę swojego rodu z pałacu w Miechowicach do Mosznej. Możliwe, że projektodawcą nowego pałacu w Mosznej był niemiecki architekt Franz Schwechten.

Odbudowano stary korpus zamku, który teraz znalazł się w środkowej części nowej budowli. Następnie powstało nowe skrzydło wschodnie (założone na planie litery "F"), i na tym zakończono pierwszy etap budowy (ok. 1900 r.). Później do nowego skrzydła dobudowano szklaną palmiarnię (od strony północnej) oraz urozmaicono je szeregiem asymetrycznych, kontrastujących ze sobą brył, na które składają się dwie walcowate wieże. Jedna ozdobiona głową niedźwiedzia, a druga - łbem dzika. Pomiędzy wieżami wybudowano ryzalit z dwoma okrągłymi wykuszami, który łączy się również z palmiarnią. Wzniesiono także ryzalit północny z neogotycką kaplicą, która ma odrębne wyjście do parku, oraz przylegającą do jego narożnika czworoboczną wieżą. Jednonawowa kaplica z miejscem na chór muzyczny i "pańską" emporą, wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Od strony północnej nowe skrzydło wyposażono w przepiękny, arkadowy krużganek oraz mnóstwo ryzalitów i wieżyczek. W ten sposób bryła pałacu nabrała kształtu litery "U". Dach ozdobiły kolejne wieżyczki i lukarny.
Elewacja pałacu jest pełna elementów zdobniczych, pochodzących z różnych epok. Jest również wyłożona nieobrobioną, kamienną okładziną, która upodabnia pałac do starszej, wręcz średniowiecznej budowli.

Kolejny etap prac, przypadający na lata 1911-1913, to budowa nowego, zachodniego skrzydła. Ma ono formę podłużnego korpusu, opiętego wieżami i ryzalitami o różnym kształcie, zwieńczonego szczytami schodkowymi. Jego elewacje są otynkowane na gładko (oprócz ośmiobocznej wieży w narożniku, która ma rustykalny cokół i dekorację reliefową).


 

5. Wnętrza pałacu

Wchodząc do pałacu, znajdziemy się w obszernym holu. Wychodzą z niego dwa tunele schodów na górną kondygnację. Natomiast boczne drzwi w holu prowadzą do dwóch części pałacu, jak do dwóch różnych światów. Na górnej kondygnacji ulokowano gabinet pana domu oraz wielką bibliotekę. Elementy architektoniczne gabinetu wykonano z marmuru i stiuków. Wystrój pozostałych pomieszczeń ozdobiono drewnianymi elementami dekoracyjnymi. Za holem znajdziemy wejście do sali balowej i jadalnej, połączone z palmiarnią (ogrodem zimowym), także reprezentacyjne salony i pałacową kaplicę. Zastosowano dwie klatki schodowe - jedną w holu, a drugą w części prywatnej pałacu, prowadzącą do sypialni i salonów pani domu.
Wiele pomieszczeń zostało zaprojektowanych jako mieszanina stylów.
Wnętrza pałacu były ozdobione cyklem gobelinów z historią Jakuba, powstałych w oparciu o projekty niderlandzkiego artysty Bernarda van Orley (znanego także pod imieniem Barend), zakupionych przez rodzinę von Tiele-Winckler specjalnie do pałacu w Mosznej. Ich znaczne rozmiary nie pozwoliły jednak na ekspozycję w jednej sali. Kilka z nich dekorowało pałacowy hol oraz inne pomieszczenia, w tym gabinet pana domu.
Dużą salę z przeszklonym stropem i pozłacaną loggią przeznaczono na galerię malarstwa i gobelinów. Projekt przepięknego holu pałacu w Mosznej prawdopodobnie wykonał Wilhelm Kimbel, ten sam, który zaprojektował wystrój pałacu Paulinum w Jeleniej Górze. Wielka hala przykryta drewnianym stropem, posiada elewacje ukształtowane u dołu jako duże arkady, nad którymi górują neoromańskie empory. Zdobi ją wielkie okno witrażowe. Obecnie działa w niej kawiarnia.

 

6. Otoczenie

Ogromną ozdobą pałacu w Mosznej jest otaczający go park, który właściwie nie ma wytyczonych granic. Nagle przechodzi w łąki, pola i las.

Rodzina Tiele-Wincklerów włożyła wiele starań w zaaranżowanie ogromnego, 250-hektarowego parku pełnego wielowiekowych drzew, wśród których liczne okazy są dzisiaj pomnikami przyrody. Imponująca jest zwłaszcza aleja lipowa z ciągnącymi się wzdłuż niej kanałami, zaprojektowanymi w stylu francuskim i holenderskim. Urzekają bujne i rozłożyste krzewy azalii oraz rododendronów, zwłaszcza gdy przychodzi pora ich kwitnienia.

Ponad stuhektarowy park w Mosznej to także dzieło sztuki samo w sobie. Przecinają go wspaniałe aleje: dębów czerwonych, kasztanowców i lip, które zaczynają się przy potężnych bramach (jednej pilnują figury gladiatorów). Aleje prowadzą w świat bujnej roślinności, kanałów, po których niegdyś pływały łódki, i przerzuconych nad nimi uroczych mostków (przystań dla łódek była ulokowana przy śluzie obok zamku - istnieje do dzisiaj). Jest tam również staw ze sztuczną wysepką, którą nazywano Wyspą Wielkanocną.
Wzdłuż kanałów rosną azalie i różaneczniki w kilku barwnych odmianach. Park, zgodnie z założeniami projektantów, ma charakter krajobrazowy. Pozbawiony ścisłych granic łączy się z otaczającymi go polami, łąkami i lasem. Jest prawdziwą oazą spokoju.

Zakończeniem lipowej alei dawny pomnik Huberta Gustawa (ufundowany przez jego syna, Franza Huberta), po którym pozostał tylko cokół z pamiątkową tablicą (pomnik został usunięty w latach 50. XX w.). Jeszcze dalej znajduje się, ulokowana na niewielkim wzniesieniu, nekropolia von Tiele-Winklerów (założona przez Franza). Musiała powstać poza pałacem, bo podziemia kaplicy stale podchodziły wodą.

 

7. Ciekawostki

  • Zamek, zgodnie z fantazją Franza Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież, z których słynie;
  • w pałacu znajdowało się Centrum Terapii Nerwic. W związku z budową nowego budynku szpitalnego, działalność medyczna od kwietnia 2013 roku zostaje przeniesiona do sąsiadującego obiektu;
  • pałac potocznie bywa nazywany zamkiem, nigdy nie pełnił funkcji obronnych;
  • Franz Hubert von Tiele-Winckler kazał ozdobić budowlę 99 wieżami, tyle bowiem posiadał majątków. Gdyby miał ich sto, musiałby utrzymywać garnizon wojska;
  • w stajniach von Thiele-Wincklerów od 1948 r. mieści się słynna stadnina, w której hoduje się konie pełnej krwi angielskiej;
  • w pałacu działa Szkoła Czarodziejów. Szkoła jest miejscem stworzonym dla fanów Harry’ego Pottera i całej sagi przygód czarodziejów z Hogwartu oraz „Opowieści z Narnii” i innej literatury fantasy, w której bohaterowie przeżywają przygody wykorzystując zaklęcia, magiczne artefakty, uczą się, jak przygotować tajemne mikstury, jak zajrzeć w przyszłość, jak wykonać powierzone im tajne misje…;
  • w Mosznej były kręcone sceny do filmu „Lubię nietoperze” z 1985 roku. Zagrali w nim Katarzyna Walter, Marek Barbasiewicz i Grzegorz Warchoł, który był jednocześnie reżyserem. W pałacu zagościła bajka o wampirach. Jak w wytwórni Walta Disneya. Ale to nie wszystko. W Mosznej kręcono sceny do filmu pt. "Test pilota Pirxa" wg S. Lema; - Gdy po II wojnie światowej w miejscowości prowadzono prace budowlane (rozbudowa kotłowni), odkryto ślady drewnianej palisady. Datowano ją na okres średniowiecza. To świadczy o tym, że właściciele Mosznej musieli wybudować w tym miejscu rodzaj grodu obronnego;

 

8. Opinia

Ostatni raz przyjechałam do Mosznej 24 sierpnia 2017 roku. Jak co roku rozmach i uroda budowli wywołują u mnie nastrój niezwykłości i tajemniczości. Architektura zamku/pałacu jest bajkowa! Niektórzy porównują go do słynnego zamku Walta Disneya. Prawdę mówiąc ziarno prawdy w tym stwierdzeniu jest - w zamku działa Szkoła Czarodziejów… Dzieci przyjeżdżają tu w ferie lub wakacje, chodzą w togach, z różdżkami w rękach i uczestniczą w przygodzie życia…

Oprócz dzieciaków do Mosznej przybywają turyści z całej Europy. To wyjątkowe miejsce przyciąga jak magnes również młode pary, które w tym uroczym miejscu organizują plenery fotograficzne.

Polecam wszystkim ten zamek/pałac na weekendowy wypad z rodziną. Oprócz zwiedzania i długiego spaceru po parku, turyści mają do dyspozycji restaurację, w której można zjeść np.obiad. W ciepłe dni proponuję, aby w cieniu pobliskich drzew położyć się na kocu i nacieszyć oko tym wyjątkowym obiektem….

 

9. Bibliografia

www.moszna-zamek.pl

www.national-geographic.pl

www.fakty.interia.pl

www.podroze.onet.pl

www.szkolaczarodziejow.pl

 

10. Mapa

© wyceiczkowo.xyz. All Rights Reserved.